Connect with us

Cześć, czego szukasz?

MOTO InsideMOTO Inside

Wiadomości

Trudne czasy dla branży moto

Rynek samochodowy przechodzi naprawdę trudny okres. Produkcja nowych części jest bardzo opóźniona, a to przekłada się na niższą dostępność nowych aut. Jest najgorzej od 7 lat – rejestrujemy o 200 aut dziennie mniej niż przed rokiem.

Z najnowszych danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wynika, że od początku 2022 roku do końca kwietnia w Polsce zarejestrowano blisko 137 tys. nowych aut osobowych. To 13,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i najgorszy wynik od siedmiu lat. Biorąc pod uwagę dni robocze, w całym kraju rejestruje się dziennie średnio ok. 200 samochodów mniej niż w 2021 r.! Dane z bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców również nie pozostawiają wątpliwości – w samym kwietniu zarejestrowano o 13,1 proc. mniej aut niż rok wcześniej. I nic nie zapowiada, aby w najbliższym czasie negatywny trend miał się odwrócić. Trwa kryzys na rynku mikroprocesorów oraz ograniczona dostępność surowców i komponentów. Rosną także inflacja i stopy procentowe.

Auta używane ratunkiem?

Sytuacja na rynku samochodów nowych, powoduje drenaż podaży na rynku wtórnym, a w konsekwencji wzrost cen oraz wieku sprowadzanych pojazdów. PZPM informuje, że w kwietniu 2022 roku Polacy zarejestrowali niewiele ponad 61 tys. takich aut. To także mniej niż rok wcześniej (o 17 proc.) i najmniej od 2014 roku. Łącznie od stycznia import samochodów osobowych wyniósł 241 tys. i był niższy o 13,9 proc. w porównaniu do pierwszych czterech miesięcy 2021 roku. Deficyt samochodów na rynku powoduje wzrost ich cen. Wg AAA Auto mediana ceny aut używanych wyniosła w marcu 23,5 tys. zł., o 500 zł więcej niż miesiąc wcześniej. Wszystko to ma również wpływ na ceny polis komunikacyjnych.

branża moto

63 proc. sprowadzonych pojazdów ma więcej niż 10 lat, a względnie nowe, czyli do 4 lat stanowią jedynie 8 proc. importu. W efekcie średnia wieku przywiezionego z zagranicy samochodu osobowego wynosi dzisiaj 12,6 lat, a dla silników benzynowych nawet 13,8 roku. W kwietniu 2022 właściciele 12-letniego auta zapłacili za polisę OC średnio 520 zł, o 4 proc. taniej niż rok wcześniej. W przypadku samochodu siedmioletniego było to odpowiednio 533 zł, a czteroletniego 537 zł.

Bardzo szybko ten trend przejął cały rynek. Auta używane drożeją, ponieważ po prostu nowych aut jest jak na lekarstwo. Problem półprzewodników nie znika i na zamówione auto, czeka się minimum pół roku, co i tak jest niezłym czasem.

Kiedy możemy się spodziewać ustabilizowania całej sytuacji?

Niestety nie prędko. Pandemia, której koniec już nastąpił, została zastąpiona wojną u naszych wschodnich sąsiadów. To wszystko odbija swoję bardzo mocne piętno na całym rynku samochodów. Producenci coraz częściej muszą informować swoich klientów o brakach w wyposażeniu i rezygnacji z niektórych gadżetów.

Motoryzacja naprawdę jest w głębokim dołku. Ratunkiem w jakimś stopniu, mogą być samochody elektryczne, które jakimś cudem są dostarczane szybciej niż auta spalinowe. Proces odbudowania normalnych łańcuchów dostaw na pewno potrawa, ale najgorsze jest to, że nikt nie wie kiedy się go możemy spodziewać. Narazie bum przezywają auta używane, które można powiedzieć przeżywają drugą młodość.

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz inne wpisy

Bez kategorii

Škoda Fabia czwartej już generacji bardzo różni się od poprzednich. Nie wygląda już jak typowe auto dla kierowcy Ubera, choć pewnie tak skończy, ale...

Testy

Niespełna kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał nowy Range Rover sport. Samochód kultowy, który jest marzeniem naprawdę wielu osób, samochód który łączy w sobie...

Elektromobilność

Elektryczne Mini to propozycja dla tych, którzy chcą być eko i jednocześnie poruszają się po pełnych w korki miastach. Malutki elektryk zachował swój charakter...