Connect with us

Cześć, czego szukasz?

MOTO InsideMOTO Inside

Porady

Te samochody dowiozą cię do Chorwacji, bez tankowania!

Odwołane loty, wysokie ceny paliw. Podróżowanie w tym roku to nie lada wyzwanie, nie tylko ze względu na wysokie koszty, ale na generalne problemy w tej sekcji gospodarki. Dlatego coraz częściej decydujemy się na podróż swoim autem. Które jednak dowiezie nas nad chorwackie morze, bez konieczności tankowania? Przygotowaliśmy dla was kilka takich aut. 

Producenci teraz skupiają wielką uwagę do odchudzania swoich aut, co wpływa na przykład na wielkość zbiornika paliwa. Są jeszcze jednak auta, których zasięgi są imponujące i na jednym baku możemy przejechać grubo ponad 1000 kilometrów. 

Mercedes E 200d 160 KM – 1346 km

Limuzyny z gwiazdą na masce, najczęściej się kojarzą z ogromnymi silnikami gwarantującymi imponujące osiągi. Są jednak w ofercie Mercedesa silniki oszczędne, bez żadnych emocji, ale dzięki nim oszczędzimy czas na tankowanie. Jednym z takim jest Mercedes klasy E z silnikiem diesla o pojemności 1,6 litra. Oferuje 160 koni, ale spali już tylko 5 litrów na 100 kilometrów. Na pełnym zbiorniku przejedziemy 1346 kilometrów. Wow, naprawdę sporo. 

Jest tutaj pewien haczyk. W standardzie dostaniemy bowiem tylko 50 litrów, a za powiększony bak, trzeba już dopłacić. Musimy też zaakceptować dość przeciętne – jak na ten segment – osiągi. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 8,8 sekundy. Cena? Od 205 900 zł.

Dacia Sandero TCe LPG 100 KM – 1382 km

Tego auta w zestawieniu się na pewno nie spodziewaliście. Jednak Dacia Sandero potrafi zaoferować duży zasięg, którym dojedziemy na wakacje. Przewaga Sandero nad konkurentami bez instalacji LPG polega na obecności dwóch zbiorników paliwa – 40-litrowego na gaz i 50-litrowego na benzynę.

Producent deklaruje spalanie na poziomie 5,4 litrów na sto kilometrów, a to pozwala nam na przejechanie 925 kilometrów. Jednak, Dacia ma asa w rękawie, w postaci wcześniej już wspomnianej instalacji gazowej. Dodaje nam to 457 kilometrów, przy spalaniu 7 litrów gazu na sto kilometrów. Łącznie przejedziemy 1382 kilometry. Jednak ta Dacia średnio jest przystosowana do dalekich podróży, więc pewnie mało kto skorzysta z tego potencjału. 

Ceny tego auta startują od 61 250 zł. 

Škoda Superb 2.0 TDI 150 KM – 1404 km

Duża ilość Superbów na polskich autostradach to nie jest przypadek. Limuzyna škody łączy ze sobą wygodę, wielki bak i niskie zużycie paliwa. Fabryczny bak pomieści 66 litrów paliwa, a deklarowane spalanie jest na poziomie 4,7 litrów, a to przekłada się na ponad 1400 kilometrów. 

Superb z tym dwulitrowym silnikiem diesla przyśpiesza od setki w 9,1 sekund. Nie jest to wartość imponująca, ale w zamian dostajemy dużo kilometrów do przejechania, a w dobie wysokich cen paliw, to jest najważniejsze. 

Ceny zaczynają się od 137 600 zł.

BMW 518d 150 KM – 1404 km

Identyczny zasięg co w Škodzie. Jest to zasługa tego samego zbiornika i deklarowanego zasięgu przez producenta. Ten 150 konny silnik ma naprawdę trudne zadanie, bo BMW serii 5 nie należy do lekkich samochodów, więc tym bardziej tak niskie spalanie jest imponujące. Niestety „piątka” nie jest demonem prędkości, ale 8,8 sekund do pierwszych 100 km/h pewnie będzie wystarczające dla osób, które zdecydowały się na ten silnik. 

Teraz trochę gorsza informacja. Żeby oszczędzić na benzynie trzeba najpierw wydać troszkę na sam samochód. Ceny BMW serii 5 startują od 216 tys. zł.

Audi A6 35 TDI 163 KM – 1431 km

Dwulitrowy diesel Audi standardowo występuje z 63-litrowym zbiornikiem paliwa. Chętni mogą jednak dokupić opcjonalny, 73-litrowy bak, który – przy deklarowanym spalaniu na poziomie 5,1 litra – pozwala pokonać ponad 1430 km bez tankowania.

Z czasem 9,3 sekundy do setki, nie robi z Audi samochodu, którym możemy dynamicznie ruszyć ze świateł. Nie jest też przesadnie tani – ceny zaczynają się od 219 200 zł. Cóż, duży zasięg wymaga czasem pewnych wyrzeczeń.

Wybór auta z wielkim zasięgiem jest ograniczony. Jesteśmy w pewien sposób skazani na jeden segment i rodzaj nadwozia. Próżno tu szukać SUVów czy crossoverów lecz limuzyn klasy średniej, które są lżejsze i są lepiej skonstruowane pod względem aerodynamicznym, co pozytywnie wpływa na zużycie paliwa.

Śpieszmy się kochać sedany, bo trend rynkowy jest taki, że za kilka lat może już ich po prostu nie być. 

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz inne wpisy

Bez kategorii

Škoda Fabia czwartej już generacji bardzo różni się od poprzednich. Nie wygląda już jak typowe auto dla kierowcy Ubera, choć pewnie tak skończy, ale...

Testy

Niespełna kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał nowy Range Rover sport. Samochód kultowy, który jest marzeniem naprawdę wielu osób, samochód który łączy w sobie...

Wiadomości

Rynek samochodowy przechodzi naprawdę trudny okres. Produkcja nowych części jest bardzo opóźniona, a to przekłada się na niższą dostępność nowych aut. Jest najgorzej od...