Connect with us

Cześć, czego szukasz?

MOTO InsideMOTO Inside

Testy

Renault Arkana – wejście w nowy segment, ale czy udane?

Francuska marka Renault postanowiła wejść w zupełnie nowy segment samochodów, dlatego w kwietniu 2021 roku, zostało zaprezentowane nowe Renault Arkana. Auto określane mianem sportowego SUV-a, które ma konkurować z samochodami klasy premium. Kształtem mocno przypominające BMW X4 czy Mercedesa GLC Coupé, ale czy poza designem, nowa Arkana ma szanse konkurować z najlepszymi? Sprawdziłem to zabierając nową Arkanę najpierw w okolicę Serocka potem w trasę na Mazury i na koniec do samego serca Warszawy. 

Testowany egzemplarz to wersja Intense w kolorze o nazwie „Niebieski Zanzibar”. Sama nazwa brzmi naprawdę egzotycznie, ale sam kolor wygląda jeszcze bardziej. Jeżdżąc tym autem przez tydzień, nie spotkałem ani jednego samochodu w podobnym kolorze, co sprawiało poczucie wyjątkowości. W nocy, kolor robił jeszcze większe wrażenie. Metaliczne lśnienie w blasku księżyca budziło jeszcze większe emocje. Za tak skonfigurowany model trzeba zapłacić 135 600 złotych. Dostajemy tam podgrzewane fotele i kierownice, system Easy Link z ekranem 9.3 cala, wirtualny kokpit, indukcyjną ładowarkę oraz pakiet wspierający kierowcę na przykład Linę Assist czy aktywny tempomat. 

Renault Arkana – jak jeździ?

Już w pierwszym momencie wejścia do samochodu, poczułem się dziwnie. Przez około 20 minut próbowałem znaleźć swoją odpowiednią pozycję za kierownicą, ale niestety bez powodzenia. Dodatkowo, dziwny kąt wielofunkcyjnego ekranu kierowcy, utrudniał całą sprawę. Muszę tutaj zwrócić uwagę, że jakość tego ekranu jest na naprawdę wysokim poziomie. Wszystkie informacje są czytelne, a całość jest dziecinnie łatwa w obsłudze. Podłączenie telefonu zajęło dosłownie chwilę i byłem gotowy do drogi. 

Na początku wybrałem trasę w okolicach Serocka, aby sprawdzić jak nowa Arkana zachowuje się na szybkich zakrętach i wąskich drogach. I niestety się trochę zawiodłem. W porównaniu z BMW X4, Arkana o wiele mocniej buja się na zakrętach i nawet po przełączeniu w tryb „Sport”, zawieszenie nie utwardza się na tyle, żeby swobodnie przejechać szybszy zakręt. Po prostu zawieszenie jest zdecydowanie za miękkie. Jasne jest to, że nawet wyżej wymienione X4 przechyla się na boki, ale nie aż tak jak francuz. W BMW jest to mniej odczuwalne właśnie dzięki bardziej twardemu zawieszeniu. Możecie później pomyśleć, że porównywanie Renault do BMW nie ma sensu, ale wcale tak nie jest. Sam szef marki, powiedział, że tym modelem chcą konkurować z markami premium. A z wyglądu konkurencja sama przychodzi na myśl, więc BMW X4 lub GLC coupé, to idealni konkurenci. Zadziwiające jest nawet to, że Arkana ma o 4mm mniejszy prześwit niż X4. 

Na szybkich zakrętach mogłem poczuć jak działa układ kierowniczy w Arkanie. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ jest bardzo precyzyjny i nawet najmniejszy ruch kierownicą, jest odczuwalny. Za to w mieście, kierownica obraca się niebywałą lekkością, co jest naprawdę dobre. Dzięki temu manewry nie są żadnym problem i nie trzeba używać siły, aby obróć w pełni kierownicę. To jest zdecydowany plus Arkany, dzięki któremu nie męczyłem się prowadząc nowego sportowego SUV-a od Renault. 

Podczas tej trasy doświadczyłem jeszcze jednego problemu. Są nimi fotele. Nie mówiąc już o tym, że w wersji za około 140 tysięcy nie było elektronicznej regulacji foteli to jedno, ale te fotele w żaden sposób nie opinały kierowcy i nawet na najmniejszym zakręcie, po prostu wypadałem z fotela. Bardzo irytująca sprawa, nawet bardziej niż brak elektronicznej regulacji. Ten aspekt jest na pewno do poprawy. 

Na początku wydawało mi się, że benzynowy silnik o mocy 140 koni, w takim aucie będzie wystarczający. Myliłem się. Arkana ma zdecydowanie za mało mocy, a 160 konie, które będą dostępne później, powinny być w standardzie jako najsłabsza jednostka napędowa. W mieście nie jest to aż tak odczuwalne, ale na trasie już tak. Podczas wyprzedzania musisz liczyć, że się wyrobisz, ponieważ przyśpieszenie jest słabe. Czuć, że silnikowi brakuje mocy i się męczy. Przeciągnięte biegi i hałas tworzą pozory przyspieszania, którego nie ma. 

Byłem bardzo ciekawy, jak auto o takich rozmiarach radzi sobie ze spalaniem, dlatego zabrałem Arkanę w podróż na Mazury. 50 litrowy zbiornik był zatankowany pod korek. Podróż odbywała się przy prędkościach zgodnych z panującymi ograniczeniami na drogach. Łączny dystans wynosił około 530 kilometrów, wliczając w to już powrót do Warszawy. Na trasie napotkałem kilka korków. Średnie spalanie na tej trasie wynosiło 6.3 litra na 100 kilometrów, co jest naprawdę super wynikiem. Myślę, że na spokojnie na jednym baku można przejechać około 900 kilometrów. Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony, jak wolno spadał poziom benzyny w baku. 

Na Mazurskich, nierównych drogach miękkie zawieszenie Arkany się sprawdziło. Dobrze wybierało wszystkie dziury, przez co komfort podróży był całkiem niezły. Jednak ciągle będę stał za tym, że powinno być twardsze by lepiej trzymało się na zakrętach. Niemniej, dziurawe drogi Arkanie nie są straszne. 

Niestety na autostradach takiego entuzjazmu nie czułem za sprawą kilku aspektów. Pierwszy z nich to wyciszenie. Mogę śmiało powiedzieć, że czułem się tak, jakby Arkana wcale wyciszona nie była. Podczas jazdy na autostradzie hałas był niemiłosierny. Naprawdę, nawet muzyka nie potrafiła tego zagłuszyć. 

Drugi to wyprzedzanie. Przez brak wystarczającej mocy, wyprzedzanie tym autem nie było przyjemne. Próbowałem jakoś to polepszyć włączając tryb „sport”, ale bez skutku. Skrzynia redukowała bieg, ja wciskałem gaz do dechy, a tu nic. Pare razy zdarzyło się, że musiałem manewr wyprzedzania odpuścić, bo czułem, że nic z tego. Jak już wspominałem w tym aucie 140 koni to za mało i liczę, że w wersji ze 160 konnym silnikiem, to uczucie zniknie. O ile w mieście nie czuć tego braku, o tyle w trasie jest to uciążliwe. 

Renault Arkana – stylistyka

Na dużą pochwałę zasługują projektanci Renault Arkany. Jest po prostu ładna. Sylwetka jest idealna, przednie światła tak jak w każdej nowej Renault są po prostu świetne. Podłużne, tylne światła w nocy są obłędne i nawet kolega, który jechał za mną, powiedział, że nie da się pomylić tego auta z żadnym innym. Wizualnie wygląda moim zdaniem wygląda lepiej niż wspomniana już X4. 18 calowe felgi idealnie pasowały do koloru „Niebieskiego Zanzibaru”, który przykuwał oczy przechodniów, a przyciemniane szyby, czarny dach i lusterka wyśmienicie uzupełniały całość. 

W środku też jest dobrze. Czarna tapicerka z elementami skóry, deska rozdzielcza uzupełniona plastikiem wysokiej jakości, przypominający karbon, dobrze oddawały charakter tego auta. Kierownica pokryta skórą dobrze trzymała się w dłoniach i była przyjemna dla oka. Pomimo wyraźnie ściętego tyłu w Arkanie jest dużo miejsca. Z tyłu spokojnie wejdą dwie wysokie osoby i na pewno nie będą mieli problemów z zahaczaniem głową o podsufitkę. Z miejscem na nogi jest podobnie. Nawet za bardzo odsuniętym fotelem kierowcy, bez problemu będziemy podróżowali w komforcie. 9.3 calowy ekran w konsoli środkowej z systemem Easy Link dodawał trochę kosmiczności wnętrzu. I ten ogromy (10,25”), wirtualny kokpit, który zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, pasuje tutaj idealnie. Bardzo ładny środek Arkany, dba o to byśmy się w nim dobrze poczuli. 

Renault Arkana – Multimedia

W dzisiejszych czasach multimedia w aucie odgrywają bardzo ważną rolę. Używamy ich najczęściej podczas jazdy, więc dla każdego kierowcy najważniejsze jest to, żeby działały płynnie i były przejrzyste. Inżynierzy Renault wzięli to sobie głęboko do serca, ponieważ multimedia w Arkanie są na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko działa płynnie, a dzięki dużym ikonom, wszystko jest czytelne. Wszystko jest łatwe w obsłudze, a dotykowy ekran działa zaskakująco bardzo dobrze. Arkana posiada funkcje Apple CarPlay, która również działa bardzo dobrze. Duży ekran spełnia tutaj swoją rolę. 

Nie inaczej jest przy współpracy z wirtualnym kokpitem. Do obsługi oddelegowane są przyciski na kierownicy i dzięki nim możemy zmieniać informacje wyświetlane na ekranie. Dodatkowo mamy do dyspozycji aż 4 konfiguracje kokpitu. Niezależnie od wybranego trybu jazdy, możemy wybrać odpowiedni dla siebie układ zegarów. Fenomenalna sprawa. 

Kolejną rzeczą na plus jest nagłośnienie. Auto posiadało opcjonalny zestaw głośników BOSE. Od razu powiem, że każdy powinien taką opcję wziąć. Ten zestaw jest naprawdę super i słuchanie każdego gatunku muzyki to czysta przyjemność w Arkanie. Dźwięk czysty, a basy są idealnie wyśrodkowane. Nie jest to może najważniejsza kwestia w aucie, ale nagłośnienie odpowiada za komfort podróżowania, a ten w Arkanie na pewno go podwyższa. 

Renault Arkana – podsumowanie

Konkurencja w segmencie sportowych SUV-ów rośnie bardzo szybko. Marki coraz chętniej projektują tego typu auta, ponieważ jest duże zainteresowanie. Renault bardzo odważnie rozpycha się łokciami w tej klasie dodatkowo chcąc zahaczyć już o klasę premium. Francuzi stworzyli bardzo dobrze wyglądający samochód, który ma konkurować z najlepszymi. Brakuje trochę bardziej takiego sportowego sznytu, we właściwościach jezdnych. Niestety marka nie planuje zrobić Arkany z silnikiem na poziomie jakiś 300 koni, szkoda bo jest na to ogromny potencjał. Szef marki tłumaczy to ograniczeniami związanymi z europejskimi normami spalin. 

Jednak auto zasługuje na uwagę potencjalnego kupca, ponieważ do miasta i nie tylko to dobry samochód. W trasie oszczędny i pakowny, a w mieście bez problemu zaparkujemy w ścisłym centrum. Podsumowując to dobry samochód, który moim zdaniem będzie sprzedażowym hitem i powoli będziemy częściej oglądać go na naszych drogach.

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz inne wpisy

Bez kategorii

Škoda Fabia czwartej już generacji bardzo różni się od poprzednich. Nie wygląda już jak typowe auto dla kierowcy Ubera, choć pewnie tak skończy, ale...

Testy

Niespełna kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał nowy Range Rover sport. Samochód kultowy, który jest marzeniem naprawdę wielu osób, samochód który łączy w sobie...

Testy

Drzemiący pod maską Skody silnik 2.0 TSI o mocy 190 koni, nie zachęca do sportowej jazdy, ale w zupełności wystarczy do codziennego przemieszczania się...

Galerie